Witam wszystkich bardzo serdecznie. Dziś wpis będzie odrobinę nietypowy, jest to recenzja, której nie napisałam ja czy Anula, tylko Kinga, w blogowym świecie znana jako
simply_a_woman- pewnie wiele osób bardzo dobrze zna jej stronę :) Zapraszam do lektury:
 |
| http://www.belfasttelegraph.co.uk |
Książkę pożyczył mi kolega z pracy, twierdząc, że dla niego jest za trudna. Czytałam ją w oryginale i niestety nie wiem, czy została już przetłumaczona na polski...
„The Lost Symbol” to książka o poszukiwaniu. Kilku bohaterów poszukuje utraconego słowa, symbolu, który ma otworzyć im drogę do mądrości. Niektórzy (znamy nam z poprzednich książek profesor Robert Langdon oraz kolejna wykształcona kobieta sukcesu - Katherine Solomon) robią to w sposób metodyczny, odszyfrowując zawiłe wskazówki. Inni podążają „po trupach do celu”. Kto wygra ten wyścig?
Sama fabuła książki jest wartka i wciągająca. Mamy tu stowarzyszenia o kilkuwiekowej tradycji, porwanie, szantaż, tortury, kilka nieprzewidzianych zwrotów akcji. Niestety fabuła przerywana jest znacznie liczniejszymi niż w poprzednich książkach Browna wykładami na temat symboliki, Masonów, nauki i jej rozwoju, architektury, słowotwórstwa, historii itp. Nie twierdzę, że to źle, o nie. Zdecydowana większość faktów jest niezwykle ciekawa. Problem w tym, że z powodzeniem mogłyby stanowić materiał na inną książkę... Książkę, która nie byłaby z założenia thrillerem.
Pod względem językowym książce nie mam nic do zarzucenia – jest świetnie napisana. Jednakże jeśli zetknęliście się z poprzednimi książkami Browna (ja całkiem niedawno ponownie przeczytałam „The Da Vinci Code”), styl autora staje się w pewnym stopniu przewidywalny. Nie polecam zatem czytania książki po książce, zdecydowanie warto zrobić sobie przerwę.
Na zakończenie dodam, że książka porusza wiele kwestii religijnych wielkiego kalibru: czy Bóg istnieje? Czy człowiek posiada duszę? Skąd się biorą cuda? Jeśli jesteście ciekawi odpowiedzi, otwarci na wchłonięcie ogromnej porcji faktów z różnych dziedzin, jeśli lubicie Langdona i w ogóle thrillery Browna – polecam.
simply_a_woman